Świadek, uczestnik i bohater polskiej historii – tymi słowami zasłużonego kapłana opozycjonistę ks. Stanisława Małkowskiego żegnał prezydent Karol Nawrocki. W Warszawie w Świątyni Opatrzności Bożej i Powązkach Wojskowych odbyły się uroczystości pogrzebowe cenionego duszpasterza, kapelana „Solidarności”, obrońcy ludzkiego życia, działacza opozycji demokratycznej, socjologa i publicysty.
„Przyszło nam dziś pożegnać modlitwą i wspomnieniem niezwykłego człowieka i kapłana. Księdza oddanego Bogu i Ojczyźnie, ale też sprawom wszystkich skrzywdzonych i potrzebujących. Ryzykował własnym życiem. I nigdy nie przedkładał osobistych korzyści i zaszczytów nad nakazy sumienia. Represjonowany, krzywdzony, pomijany świętej pamięci ksiądz Stanisław Małkowski pozostał zawsze wierny swoim zasadom” – napisał prezydent RP.
Przypomniał zaangażowanie księdza Małkowskiego „w sprawy polskie”, pomoc dla potrzebujących oraz działania na rzecz obrony życia nienarodzonych.
„Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę” – podkreślał Karol Nawrocki w liście odczytanym przez prezydencką minister Agnieszkę Jędrzak.
W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły rzesze wiernych, opozycjonistów, ludzi „Solidarności” także liczni kapłani. Mszy świętej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
„Ogarniamy przeszłość świętej pamięci księdza Stanisława. Dziękujemy Panu Bogu za jego życie, za powołanie, za jego gorliwą służbę. Za to wszystko co zrobił dobrego dla Kościoła, dla drugiego człowieka, dla Ojczyzny. Za to, o czym wiemy i za to, o czym wie tylko Bóg – podkreślał metropolita warszawski.
Mszę Świętą koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów, w tym ks. Waldemar Chrostowski, ks. Jarosław Wąsowicz, kapelan prezydenta RP a także ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię.
„Był zapatrzony w Jezusa Chrystusa, który, mamy nadzieję, dziś przyjmuje go do siebie” – podkreślał ks. Sikorski.
Dodał, że żegnamy niezwykłego kapłana, jednego z „Bożych szaleńców”.
„Był niezależny aż do bólu, w tej swojej miłości Pana Boga i miłości człowieka” – dodał.
Przypomniał, że przed wstąpieniem do seminarium ks. Małkowski studiował socjologię, szukał sposobów, aby jak najlepiej służyć człowiekowi, dlatego wstąpił do seminarium.
Duchowny przypomniał, że ks. Stanisław Małkowski został uhonorowany Orderem Orła Białego, najwyższym odznaczeniem państwowym. Nawiązując do poematu „Grób Agamemnona” Juliusza Słowackiego podkreślił, że Polsce potrzeba orłów, nie pawi i papug.
„Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju orłów, bożych szaleńców, jak ty” – wezwał na zakończenie homilii.
Ksiądz Stanisław Małkowski był związany z warszawskimi parafiami. Od lat 60. minionego wieku -zaangażowany w działalność opozycyjną, wielokrotnie zatrzymany i przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa.
Z czasów seminarium znał ks. Jerzego Popiełuszkę, z którym się zaprzyjaźnił i został jego współpracownikiem. Od 1982 roku odprawiał z nim Msze Święte w intencji Ojczyzny w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Był zaangażowany w ruchu „Gaudium Vitae”, który bronił życia dzieci poczętych.
W listopadzie 2021 roku ks. Stanisław Małkowski został uhonorowany przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego. Najwyższe odznaczenie państwowe dotrzymał „w uznaniu znamienitych zasług w pracy duszpasterskiej, za bohaterską postawę kapelana „Solidarności” (…) stojącego po stronie dobra i prawdy w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
Małgorzata Jędrzejczyk